Alchemicznie o Bożym Narodzeniu i gadających zwierzętach

0 Flares Facebook 0 0 Flares ×

Mamy znów Boże Narodzenie,

Siedzę z rodziną i radośnie puchnie mi brzuch. Te wszystkie potrawy na wigilijnym stole smakują tak wyśmienicie, że nie sposób nie objeść się po pachy… Niektórym chce się jeszcze iść po tym czasie przy rozgwieżdżonej choince na Pasterkę. Podobno o tej dwunastej zwierzęta miałyby przemówić ludzkim głosem, co się jakoś jeszcze nigdy nie stało, ale chociaż mam fajne prezenty, a kutia, karpik i pierożki też pycha :)

Przed Świętami zabieramy się za przedświąteczne porządki. Przygotowujemy się do przyjścia Chrystusa na świat. Co prawda po swoich narodzinach w stajence pewnie nie obraziłby się za nieumyte okna, jednak jakoś tak chcemy przyjąć go godnie. Jednak skoro do tego przepowiadanego Dziecięcia zjechało, za wskazaniem Gwiazdy Betlejemskiej, się trzech Króli z cennymi darami, a pastuszkowie się radowali, to widocznie było coś w tym wydarzeniu szczególnego.

Pamiętaj, że jeżeli przytrzymasz kursor na obrazu, zobaczysz dodatkowy podpis.

Hieronim Bosch - Pokłon Trzech Króli

Pokłon Trzech Króli (część z tryptyku); Autor: Hieronim Bosch

  • Trzej królowie uosabiają trzy etapy życia (przeszłość, teraźniejszość i przyszłość) oraz ezoteryczne tradycje starożytne: indyjską (Baltazar), medyjską (Kacper) i perską (Melchior).
  • Kacper, którego imię oznacza ” zdobywca światła”, był znawcą astrologii i alchemii.
  • Gwiazda jest boskim znakiem wskazującym magom drogę do groty w Betlejem. Podróż królów trwa tyle, ile ciąża – dziewięć miesięcy.
  • Dary obowiązują przezwyciężenie wymiaru cielesnego i duchowego oświecenia.

Z: Astrologia, magia, alchemia; Autor: Matilde Battistini; Tłumaczenie: Ewa Morka

Dzisiaj nie przykładamy już tak dużej wagi do pisma. Trudno nam więc zrozumieć wagę pisma, jakie miało ono kiedyś. Zobaczmy, że nieliczna grupa ludzi w zamierzchłych czasach było w stanie czytać. Umiejętność pisma posiadało zaś jeszcze mniej osób. Czy coś jeszcze świadczy o możliwości tego, że w czasach starożytnych i antycznych czasach pismo jak takie mogło wiązać się z dużą rozmyślnością?

Nicola d'Antonio degli Agli, 1480. Biblioteca Apostolica Vaticana, Cod. Urb. Lat. 899, f. 106v.

Autor: Nicola d’Antonio degli Agli; Z: 1480. Biblioteca Apostolica Vaticana, Cod. Urb. Lat. 899, f. 106v.

2. Utrwalenie mowy

(…) Pierwszego wczesnohistorycznego <<pisarza>> odnajdziemy w piątym tysiącleciu przed Chrystusem, na terenie Środkowego Wschodu. Za pomocą piktogramów przedstawiał on schematycznie przedmioty, daty, zdarzenia. Naprawdę zaczął pisać od chwili, gdy podążając za tokiem myśli, spróbował porządkować znaki, umieszczając je rzędach – poziom obok siebie lub w pionie jedne pod drugimi. Tak stopniowo powstały szeregi znaków, które przez nieustanne powtarzanie rozwinęły się w nieprzerwany do dzisiaj ciąg różnych kultur pisma.

z: Człowiek i jego znaki

Kiedy język wpojony mamy od małego, nie widzimy całej jego rozciągłości – jest dla nas oczywisty. Posługujemy się nim bez problemu, dzięki czemu jesteśmy w stanie radzić sobie w otaczającym nas świecie. Spójrzmy jednak, że swego czasu taki sposób oznaczania świata nie był wcale oczywisty. Ktoś musiał wpierw najpierw na pomysł, że w jakiś sposób „oznaczy” (nazwie) obiekt (kamień, gałąź, kroplę wody, wilka, smaczny i trujący owoc, wodopój, etc.). Potem musiał wymyślić, że z tym czymś wiąże się jakaś czynność (spada, rośnie, rozpryskuje się, skowyczy, pożywia lub truje, napaja, etc.). I jeszcze musiał to do kogoś skierować, a ten ktoś jeszcze to zrozumieć. Nie jest to prosta sprawa, przynajmniej nie wydaje się taka do końca…

Mimo to istnieją pewne analogie znaków elementarnych – a w każdym razie dotyczy to obrazkowego przedstawiania obiektów, które musiał być wspólne dla wszystkich ludów. Pomyślmy tylko o przedstawianiu ludzi i zwierząt (…). Najprawdopodobniej we wszystkich częściach świata przedstawiana księżyc w kształcie sierpa, górę w kształcie trójkąta, a wodę jako falistą linie. Znane dzisiaj fakty z historii pisma nie pozwalają przyjąć istnienia jakiegoś prapisma, lecz raczej ukazują wspólną zdolność obserwacji i szczególny zmysł interpretacyjnych pradawnych pisarzy.

z: Człowiek i jego znaki

Teraz, gdy chcemy coś napisać, siadamy przed klawiaturą i zaczynamy naciskać klawisze. Zapisujemy bez problemu dzieło na Google.docs, albo np. za pomocą bezpłatnego Libre Office. Klikamy zapisz, podajemy nazwę i cyk – gotowe. Na dysku (o złożoności konstrukcji chyba nawet lepiej nie myśleć…) utrwala się ciąg zer i jedynek, które przekładają się na naszą twórczość. Jeżeli potrzebujemy papieru – idziemy do najbliższego hipermarketu, by tam kupić zeszyt A5, czy też A4 w okładce z pcv, zestaw długopisów, może jeszcze ołówek, temperówkę, gumkę i szynkę. Zdobycie materiałów piśmienniczych (i artystycznych) nie stanowi już najmniejszego problemu.

Shopping mall free

z: https://pixabay.com/pl/sklep-budynku-architektura-1778722/

Spójrzmy, jak było kiedyś. Masz jakąś odkrywczą myśl. Załóżmy, że potrafisz pisać. Postanawiasz więc to spisać. Powinieneś więc zdobyć dostępne materiały piśmiennicze, bądź też zwrócić się do kogoś, kto zrobi to za Ciebie (np. wykuwając to w kamiennej tabliczce). By przystąpić do pisania, musisz wpierw wykazać się wysiłkiem, bo być w ogóle w stanie to zrobić. Do tego czasu przemyśliwasz sprawę – przecież zdobywane właśnie środki wcale nie są takie tanie. Możliwe też, że akurat nie masz możliwości ich kupna i jesteś zmuszony wytworzyć tusz i papier sam. Wymyślenie tuszu przychodzi prościej, bo już w jaskiniach widzimy malunki, jednak stworzenie papieru to już odkrycie samo w sobie, któremu również należy się spisanie (o ile tego nikt Cię wcześniej nie nauczył). I teraz masz już wybór – czy spisać sposób na wytwarzanie papieru, czy też myśl, jaką miałeś początkowo?

Godne wzmianki jest przypuszczenie, że figury jako tak zwane archetypy wryły się głęboko w naszą podświadomość już od urodzenia, niejako w spadku, i że mają one wspólne znaczenie symboliczne. Czy młoda kotka nosi już w sobie obraz <<mysz>>, zanim jeszcze ją zobaczy, albo czy dziecko rozpoznaje ogień jako <<niebezpieczeństwo>>, zanim się sparzy? Wynika z tego potrzeba pozostawienia podstawowego pytania, które jednak wybiega daleko poza granice naszych rozważań. Czy mianowicie obrazowe wyobrażenie może być wrodzone, czy też musi ono najpierw zostać przeżyte po to, aby zaistnieć w podświadomości jako przypomnienie?

z: Człowiek i jego znaki; Autor: Adrian Frutiger; Wydawnictwo: d2d.pl; Tłumaczenie: Czesława Tomaszewska

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Starożytni pisarze nie zmierzali raczej do spisywania jakiś „kocupałów”. Trudni się raczej sprawami związanymi z pieniądzem, prawem i codziennym życiem. Opisywali oni rzeczy, które mogli spostrzec w swoim otoczeniu. Zobaczmy, że opisywane przez nich historie odnosiły raczej do świata rzeczywistego, w którym osadzone były nawet legendy i mity. Nawet, zdawałoby się oderwani od Ziemi, bogowie, znajdowali się w rzeczywistym miejscu na mapie świata (np. na szczycie Olimpu, Zigguratów, czy też w Betlejem). W ten sposób nawet religijne opowieści odnosiły do rzeczywistego świata. Możemy przypuszczać, że mowa o aniołach i boskich znaków nie była wymyślonym dyrdymałem z palca, lecz opisem jakiegoś zjawiska (także świata wewnętrznego), którego świadkiem był autor – zauważmy też, że w momencie użycia nawet tak abstrakcyjnego pojęcia, inni czytający dalej byli w stanie w jakiś sposób umiejscowić go w swoim polu doświadczenia. Był więc dla nich w jakichś sposób zrozumiały, bo nie szczególnie oderwany od rzeczywistości. Do tego, o danym zjawisku , nawet „najdziwniejszym”, mówił często niejeden autor.

Personifikacjami dobrych (…) duchów są aniołowie. Anioły są czystymi duchami. Nie mają ciała. Pismo Święte wielokrotnie mówi o ukazywaniu się aniołów ludziom. Podczas tych spotkań aniołowie przybierają ludzką postać. Postrzeganie ich w takiej postaci może być spowodowane specyficznym działaniem Boga na zmysły ludzi, bądź zdolnością aniołów do przyjmowania na pewien czas ciała jako dostrzegalnego obrazu ich natury duchowej. W Biblii wprawdzie mówi się o serafinach i cherubinach jako skrzydlatych istotach, co ma podkreślić ich nadprzyrodzony charakter oraz nagłość, z jaką się pojawiają, i szybkość, z jaką wykonują polecenia Boże. (…) Przedstawienia aniołów przeszły liczne przeobrażenia, od starochrześcijańskich wizerunków aniołów pozbawionych wszelkich znaków charakterystycznych, przez późniejsze wyobrażenia uskrzydlonych głów dzieci oraz postaci dziecięcych po współczesne, dość schematyczne obrazy aniołów.

Autor: – nieznany -; Z: – źródło nieznane (prawdopodobnie gazeta parafialna)-

Madonna and Holy Child

Autor: – nieznany -

Zobaczmy podobieństwo do przedstawienia Diany, na którą spływa mana, natchnienie.

Piszę o tym, bo mnie samego naszło niemałe oświecenie, że w całej symbolice Bożonarodzeniowej tkwi niezwykły przekaz. Nie sposób wyrazić go słowami, można jedynie go przeżyć. Dlatego nie zapominajmy o tym, że Święta to nie tylko smaczny karpik i czas przy rodzinnym stole, ale także ważny okres dla nas samych. W trakcie trzech Wigilijnych dni możemy przyjąć światło, oznaczane przez Chrystusa (zauważmy, że na obrazie H. Bosch’a ze stajenki wychodzi także Chrystus Król w czerwonej szacie). Prezenty nie są bezcelowe, a mają odniesienie do darów trzech Króli. Potrzebne było też pożywienie, szczególnie dla Dzieciątka, Maryi po połogu, które mogli zapewnić pastuszkowie. Gwiazda Betlejemska podpowiedziała drogę trzem Królom, jak wcześniej anioł we śnie przepowiedział drogę Józefowi. Wszystko wydarzyło się we właściwym momencie, zapisanym w gwiazdach. Te szczególne okoliczności przepowiadano od tysięcy lat.

To schemat powtarzający się na różnych kulturach świata. Możemy się jednak dopatrywać pewnej prawdziwości słów A. Frutigera, gdy mówił o tworzeniu języka poprzez obserwację świata – swego czasu, być może w niejednym miejscu świata, zdarzyło się coś, co wpasowuje się w schemat znany choćby z Pisma Świętego. Możemy zastanawiać się, czy ta historia naprawdę miała miejsce. Wychodzi jednak na to, że obecna nauka nie zna sposobu na dotarcie do tej wiedzy bezpośrednio. Dlatego jest coś, co uznajemy za prawdziwe przez wiarę. Bo jak tak naprawdę wielkie znaczenie ma, czy jest to historia do cna prawdziwa, w historycznym sensie? To historia odnosząca się do rzeczywistego świata, która może być ze sfery mitologicznej, co nic w niej nie zmienia. Tak samo czy ma znacznie, czy Atena naprawdę chodziła po świecie i zrobiła dokładnie to, co mowa w kulturze? Ważne, jaka nauka płynie z samej struktury czynów bóstw, czy Boga Syna. Może patrząc w ten sposób udałoby się dojrzeć drugie dno wielu mitów, czy ewangelii?

W tytule napisałem o gadających zwierzętach. Wiemy przecież, że w Wigilię, o północy zwierzęta mają mówić ludzkim głosem. Jakoś nigdy się to nie udaje… Czy to znaczy, że zwierzęta nie mogą w ogóle się odzywać do ludzi? Ludzie są znacznie bardziej rozwinięci i tylko my jesteśmy w stanie zrozumieć zawiłości mowy?

Czy zwierzęta są świadome?

Nim zakończymy z problemem werbalizacji dla świadomości, powinniśmy rozważyć jeszcze pytanie, czy również zwierzęta mogą być świadome. Wydaje mi się, że ludzie często uważają fakt, że zwierzęta nie potrafią mówić, za dowód braku świadomości i konsekwentnie twierdzą, że zwierzęta nie posiadają żadnych „praw”. Czytelnik zapewne bez trudu domyśla się, ze według mnie argument taki jest błędny, ponieważ znacznie bardziej wyrafinowane świadome myślenie (na przykład rozumowanie matematyczne) odbywa się bez słów. Niektórzy nawet twierdzą, ze prawa półkula mózgu ma równie „”mało” świadomości jak szympans, właśnie z powodu zdolności mowy (por. LeDoux, 1985, str. 197 – 216). (…)

Zostawmy na boku zagadnienie mowy. Dysponujemy wieloma dowodami, że szympansy są zdolne do przeżycia chwil prawdziwego natchnienia. Konrad Lorenz (1972) opisał szympansa zamkniętego w pokoju, w którym znajduje się skrzynka i zawieszony wysoko banan:

Problem ten nie dawał mu spokoju i szympans wciąż do niego wracał. Aż nagle – nie ma innego sposobu, aby to wyrazić – jego poprzednio ponura twarz wyraźnie się rozpromieniła. Jego oczy poruszały się od banana do pustego miejsca pod nim, następnie do skrzynki i z powrotem do pustego miejsca, i do banana. W chwilę później wydał okrzyk radości i fikając koziołki ruszył do skrzynki. Całkowicie pewny sukcesu, ustawił skrzynkę pod bananem. Nikt, kto to widział, nie mógłby mieć wątpliwości, że człekokształtne małpy są zdolne do przeżycia olśnienia: Aha!

Z: Nowy umysł cesarza; Autor: Roger Penrose; Wydawnictwo; PWN; Tłumaczenie: Piotr Amsterdamski

I (w języku angielskim, choć mowę ryb słychać):

Bojący się pies oraz cierpiący karp oddziałują na swoje otoczenie, niż ukochany pies i dobrze traktowany karp. Pomyślmy o tym kupując karpia w przyszłym roku. Pamiętajmy o tym w Sylwestra, gdy pies czy kot będą kuliły się na dźwięk petard. Strach ma swoją wibrację i taka wibracja rozchodzi się po otoczeniu. Radość też ma swoją wibrację. Warto świadomie wybierać, jak będzie wpływać na świat.

Jeszcze świąteczny prezent – sposób na skuteczną modlitwę :)

prezent dla Ciebie

z:https://pixabay.com/pl/karty-prezent-opakowanie-na-prezent-1835447/

  1. Modląc się, nie proś o coś. Dziękuj, że już to masz. W ten sposób odkryjesz, że już to masz i znajdziesz drogę, by do tego dotrzeć.
  2. Bądź w tym konsekwentny.
  3. Znajduj w życiu to, czego szukasz.
  4. I tyle :)

Życzę Ci naprawdę udanych, nie tylko Świąt, ale i całego roku. Mam nadzieję, że będziesz się mógł nim nieustannie cieszyć, najlepiej w towarzystwie najbliższych. Wszystkiego najlepszego :)

Cześć!

Może chcesz przeczytać więcej o języku albo o innym wielkim święcie chrześcijańskim? Zapraszam :)

PS: Ciekawostka – Tutaj możesz poznać bóstwa solarne z innych kultur.

 

 

0 Flares Facebook 0 0 Flares ×

Informacje o Jeż

Jestem studentem i pracuję.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>